Grzegorz Sikora: 2026 rok będzie czasem skutków wieloletnich zaniechań
Rynek pracy, wynagrodzenia, demografia oraz sytuacja w publicznej ochronie zdrowia były głównymi tematami audycji „Kapitał i Praca”, która 3 stycznia odbyła się na antenie Polskiego Radia 24. Gościem programu był Grzegorz Sikora, przedstawiciel Forum Związków Zawodowych. W swojej wypowiedzi podkreślał, że rok 2026 nie będzie czasem przełomowych decyzji, lecz okresem ujawniania się konsekwencji wcześniejszych zaniedbań.
Rynek pracy bez buforu bezpieczeństwa
Choć poziom bezrobocia pozostaje niski, Grzegorz Sikora zwracał uwagę, że na rynku pracy pojawiają się coraz wyraźniejsze sygnały pogorszenia, zwłaszcza wśród ludzi młodych. Jego zdaniem problemem jest brak realnych, systemowych działań, ponieważ – jak podkreślał – nie ma dziś pomysłu na to, jak realnie zmienić tę sytuację-. Narastające trudności z dopasowaniem edukacji do potrzeb gospodarki oraz zapowiedzi zwolnień grupowych w części branż budzą coraz większy niepokój.
Sikora wskazywał jednocześnie, że państwo nie przygotowało się na wyzwania demograficzne i migracyjne. Pomimo ogromnych środków przeznaczonych na politykę prorodzinną nie osiągnięto zakładanych efektów, a brak spójnej strategii migracyjnej powoduje, że Polska znajduje się w sytuacji, w której „z jednej strony będziemy potrzebować rąk do pracy, a z drugiej strony nie zabezpieczyliśmy się w tym zakresie strategicznie”.
Konkurencyjność gospodarki i inwestycje
W rozmowie wyraźnie wybrzmiało stanowisko Forum Związków Zawodowych, że przyczyn problemów rynku pracy nie należy szukać w poziomie wynagrodzeń pracowników. Grzegorz Sikora podkreślał, że „to nie płaca minimalna jest problemem, tylko koszty – na przykład związane z energią”, które w ostatnich latach w istotny sposób obciążyły firmy działające w Polsce.
Dodatkowym czynnikiem osłabiającym rozwój gospodarczy były przez długi czas wysokie stopy procentowe. Jak zauważył Sikora, utrudniały one pozyskiwanie finansowania inwestycyjnego nie przez kilka miesięcy, lecz przez kilka lat, co dziś przekłada się na niski poziom inwestycji prywatnych i osłabienie konkurencyjności gospodarki.
Układy zbiorowe pracy – niewykorzystany potencjał
Jednym z najważniejszych wątków audycji była kwestia dialogu społecznego i rokowań zbiorowych. Grzegorz Sikora nie krył rozczarowania, że w 2025 roku nie wykorzystano szansy na realne wzmocnienie tego instrumentu, mówiąc wprost, że „zmarnowaliśmy epokową szansę na uporządkowanie rynku pracy”.
Niski zasięg układów zbiorowych pracy w Polsce sprawia, że relacje między pracownikami a pracodawcami są w dużej mierze zindywidualizowane. W jego ocenie oznacza to, że w przypadku pogorszenia koniunktury „bez zakładowych i ponadzakładowych układów zbiorowych możliwości obrony interesów pracowników będą prostu mniejsze”. Problem ten może być szczególnie widoczny przy wdrażaniu unijnej dyrektywy o jawności wynagrodzeń, gdyż – jak zaznaczał – bez mechanizmów zbiorowych trudno mówić o rzeczywistej transparentności płac.
Wynagrodzenia i koniec presji inflacyjnej
Odnosząc się do prognoz wyhamowania wzrostu wynagrodzeń w 2026 roku, Grzegorz Sikora przypomniał, że w okresie wysokiej inflacji sektor prywatny w ujęciu makroekonomicznym zdołał ochronić realną siłę nabywczą pracowników. Podkreślał jednak, że obecnie sytuacja się zmienia, ponieważ „już tak nie będzie – nie ma presji inflacyjnej”, a jednocześnie brakuje nowych impulsów rozwojowych.
W jego ocenie oznacza to, że pracownicy mogą w najbliższym czasie odczuć spowolnienie dynamiki płac, przy jednoczesnym utrzymywaniu się wysokich kosztów życia, co dodatkowo pogłębi poczucie niepewności na rynku pracy.
Ochrona zdrowia – problem systemowy
Szczególnie mocno Grzegorz Sikora odniósł się do sytuacji w publicznej ochronie zdrowia. W jego ocenie debata publiczna została w tym obszarze wypaczona, dlatego apelował: „Polki i Polacy, nie dajcie się oszukać”. Podkreślał, że podstawowym problemem systemu jest chroniczne niedofinansowanie, ponieważ „nakłady na publiczną ochronę zdrowia w relacji do PKB są w Polsce znacząco niższe niż w większości krajów europejskich”.
Zdaniem przedstawiciela FZZ sprowadzanie dyskusji do kwestii zarządzania czy rzekomo zbyt wysokich wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia odwraca uwagę od istoty problemu. Jak zaznaczał, twierdzenia te to „zasadniczo podstawowe kłamstwo”, ponieważ bez realnego zwiększenia finansowania nie da się skrócić kolejek ani ustabilizować sytuacji placówek medycznych.
W ocenie Grzegorza Sikory rok 2026 będzie przede wszystkim czasem, w którym „będziemy ponosić skutki tego, czego nie zrobiliśmy wcześniej”. Brak długofalowych strategii, słaby dialog społeczny i chroniczne niedofinansowanie usług publicznych sprawiają, że trudno oczekiwać szybkiej poprawy sytuacji pracowników i całej gospodarki. Bez realnych, systemowych decyzji kolejne lata mogą jedynie pogłębiać istniejące problemy.
Link do audycji:
https://polskieradio24.pl/artykul/3631673,rynek-pracy-demografia-i-dziura-w-nfz-nie-widze-nadziei-na-2026-rok
