Krystyna Ptok: zawodu pielęgniarki i położnej nie da się zastąpić innym zawodem medycznym
W audycji radiowej „Jest sprawa” z dnia 20 listopada 2025 r. gośćmi były: Pani Krystyna Ptok, Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) i wiceprzewodnicząca Forum Związków Zawodowych (FZZ) oraz Pani Mariola Łodzińska, Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.
Pani Krystyna Ptok podniosła problem nieprzestrzegania norm zatrudnienia, określając go jako zagrożenie dla bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów i samych pracowników medycznych. Podkreśliła, że każdy pacjent hospitalizowany ma prawo do dobrej, kompleksowej opieki pielęgniarskiej, edukacji i informacji, jednak obecne praktyki uniemożliwiają jej realizację. Zaznaczyła, że zawodu pielęgniarki i położnej „nie da się zastąpić innym zawodem medycznym”, a wszelkie próby tego typu wynikają z presji kosztowej związanej z normami zatrudnienia oraz brakami kadrowymi. Normy te, określone w porozumieniu z Ministerstwem Zdrowia w 2018 r., liczone są na łóżko, co – zdaniem Ptok – od początku było błędem, ponieważ Związek postulował liczenie „na liczbę pacjentów hospitalizowanych”.
Przewodnicząca OZZPiP wskazała, że największym problemem jest brak kontroli nad przestrzeganiem rozporządzenia o normach zatrudnienia – nie monitoruje tego ani Ministerstwo Zdrowia, ani Narodowy Fundusz Zdrowia, ani samorządy będące właścicielami szpitali. To prowadzi do absurdalnych sytuacji. Jako przykład podała działania dyrektorów placówek, którzy zgłaszali do rejestru zmniejszoną liczbę łóżek, aby móc zatrudniać mniej personelu. Mimo formalnego zmniejszenia, łóżka fizycznie pozostawały w oddziałach, co zmuszało mniejszą liczbę pielęgniarek do obsługi większej, faktycznej liczby pacjentów. Ptok opisała też sytuacje skrajne, gdy pielęgniarka zostaje sama na dyżurze z 25 pacjentami, co uniemożliwia bezpieczną realizację świadczeń.
Zwróciła również uwagę, że brak należytego poziomu bezpieczeństwa dotyka także personel. Przytoczyła przykład pielęgniarki, która doznała udaru na dyżurze i nie była w stanie wezwać pomocy, lecz została uratowana jedynie dzięki temu, że inna pielęgniarka przyszła wcześniej do pracy. Podkreśliła, że pielęgniarki wpisujące w raporty, iż „nie były w stanie realizować świadczeń na właściwym poziomie z powodu wysokiej liczby pacjentów w oddziale i pojedynczego dyżuru”, spotykają się z sankcjami ze strony dyrekcji, zamiast wsparcia i działań naprawczych. Według Pani Ptok takie podejście naraża pielęgniarki na odpowiedzialność zawodową, cywilną i karną. Problem pogłębia starzejąca się kadra – średnia wieku pielęgniarek wynosi 56 lat, a w normach zatrudnienia często nie uwzględnia się absencji chorobowych i urlopów, co dodatkowo obciąża pracujące osoby.
W podsumowaniu przewodnicząca OZZPiP stanowczo wezwała do tego, by organy nadzorujące, takie jak Narodowy Fundusz Zdrowia, konsekwentnie monitorowały realizację rozporządzenia o normach zatrudnienia, zanim zostaną podjęte jakiekolwiek działania zmierzające do ograniczania personelu. Jak stwierdziła, ograniczanie zatrudnienia w oddziałach to „bardzo zły kierunek”.
Link do audycji:
