email: biuro@fzz.org.pl
tel: (+48) (22) 628 73 75
Logo Forum Zwiazkow Zawodowych

Forum Związków Zawodowych

Sprawozdanie ze spotkania Komitetu Wykonawczego EKZZ

Bruksela 7-8 marca 2018-03-11

Początek spotkania to przegląd najważniejszych wydarzeń dotyczących ruchu związkowego w Europie. Dlatego zwrócono przede wszystkim uwagę na zakończenie negocjacji w ramach tzw. trialogu dyrektywy o pracownikach delegowanych. Dla wyjaśnienia: co to jest trialog? Na próżno szukać w unijnych traktatach jakiejkolwiek wzmianki na temat trialogów. Pomimo iż są one uznaną częścią legislacyjnego krajobrazu Unii, w sensie ściśle prawnym trialogi nie istnieją. Wszystkie posiedzenia są nieformalne, a ich terminy nie są znane większości posłów i posłanek, nie mówiąc już o szerszej opinii publicznej. W każdym razie to ważne spotkania, na których rozmawiają przedstawiciele trzech unijnych instytucji: Rady, Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej. Proces trialogu, który rozpoczyna się jak tylko różne instytucje zgodzą się co do swych pozycji wyjściowych na temat danego prawa, zaprojektowano po to, by całą procedurę przyspieszyć. Liczba uczestników trialogu powołanego do wynegocjowania porozumienia między europosłami a ministrami może się różnić w zależności od dyskutowanego aktu prawnego, ale jego format pozostaje ten sam. Poseł-sprawozdawca, sprawozdawcy „cienie” z innych frakcji oraz przewodniczący komisji składają się na ekipę negocjującą ostateczny kształt prawa z ramienia Parlamentu. Jednocześnie przy stole zasiadają urzędnicy Komisji Europejskiej oraz minister bądź starsi urzędnicy z kraju sprawującego funkcję przewodniczącego Rady UE. Uczestnicy spotkań są nieodmiennie wyposażeni w czterokolumnowe dokumenty ukazujące pozycje wyjściowe trzech instytucji, z czwartą kolumną pustą. Tę ostatnią ma wypełnić na kompromisowy tekst, powstający w procesie negocjacyjnym. I tak się stało na początku marca – doszło do porozumienia w trójstronnym gronie co do ostatecznej treści dyrektywy o pracownikach delegowanych. Teraz już tylko trzeba ją przyjąć w głosowaniach w PE i Radzie. To co cieszy EKZZ to zachowanie zasady tej samej płacy, za tę samą pracę w tym samym miejscu. EKZZ uważa, że może ten sukces wpisać na swoją listę osiągnięć. 

W dalszej części krótko nawiązano do wyborów parlamentarnych we Włoszech, które odbyły się kilka dni wcześniej. Przedstawiciele włoskich central ubolewali, że zdecydowane poparcie zdobyły ugrupowania prawicowe, których program jest daleki od związkowych ideałów. Niestety nie umieli powiedzieć, co sami robili, aby tak się nie stało? Dlaczego takie partie jak Lega czy Ruch 5 Gwiazd z anty-unijnymi, anty-imigranckimi programami zdobyły poparcie wśród pracowników, w tym młodych pracowników? Jaka była przyczyna porażki Partii Demokratycznej, posiadającej w swoich szeregach polityków socjaldemokratycznych propagujących hasła socjalne i społeczne?

W nieco lepszych humorach o zakończeniu procesu tworzenia rządu w Niemczech mówili niemieccy związkowcy. Cieszyli się, że referendum w szeregach SPD 66% członków partii opowiedziało się za Wielką Koalicją z CDU. Niestety i tu brakuje szerszej refleksji o spadającym poparciu socjaldemokratów, a rosnącej sile Alternatywy dla Niemiec. Już dzisiaj ta ostatnia pokonała w sondażach SPD i jest trzecią siłą polityczną w kraju. To olbrzymie zagrożenie dla niemieckiej polityki, ale przede wszystkim dla Polski (polityka AfD jest skrajnie dla Polski niekorzystna) jak i całej Unii Europejskiej. Związkowcy z Niemiec zachowują spokój i zwracają uwagę na te zapisy w umowie koalicyjnej, które zapowiadają rozszerzenie praw socjalnych i wyjście naprzeciw wielu postulatom związków zawodowych, w tym np. wzrost płac.

Przedstawiciele central z Austrii także przyznali, że martwi ich sukces wyborczy prawicy i zapowiedzi rządu Sebastiana Kurza prowadzenia polityki dalekiej od związkowych, lewicowych oczekiwań. Ten najmłodszy obecnie przywódca państwa (31 lat) forsuje i z punktu widzenia Polski postulaty mogące w Polsce budzić obawy. Nie tylko bowiem domaga się stanowczych działań wobec polskiego rządu w kwestii przestrzegania zasad państwa prawa, ale też jest zwolennikiem mniejszego budżetu UE, nie przekraczającego poziomu 1% dochodu narodowego brutto państw członkowskich. Dla nas po odcięciu składki Wielkiej Brytanii tak budżet to dużo mniej pieniędzy i na politykę spójności i politykę rolną.

Związkowcy z Hiszpanii poinformowali, że na 8 marca wezwali swoich członków do ogólnonarodowego strajku kobiet. Do strajku przyłączyło się kilka europejskich państw, ale w Hiszpanii zorganizowano go na największą skalę. W kraju ze stolicą w Madrycie występuje 19-procentowa różnica w wynagrodzeniu wypłacanym kobietom i mężczyznom w sektorze prywatnym, a raporty donoszą, że pojawia się coraz więcej przypadków przemocy wobec Hiszpanek. Chociaż wśród absolwentów studiów wyższych kobiety stanowią 58 proc., to na stanowiskach menedżerskich kobiet jest zaledwie 28 procent. Hiszpanki również często pracują na czarno. „Dziś żądamy społeczeństwa wolnego od ucisku, wyzysku i przemocy seksualnej” – napisali organizatorzy strajku w manifeście. „Wzywamy do buntu i walki przeciwko sojuszowi patriarchatu i kapitalizmu, który chce, byśmy byli posłuszni i milczący”. Faktem jest, że to zjawisko występujące w wielu państwach, także w Polsce.

Przedstawiciele związków ze Szwecji chcieli, aby EKZZ przygotował swoje stanowisko do zapowiedzi prezydenta Donalda Trumpa o wprowadzeniu taryf celnych na stal i aluminium. Ich zdaniem nawet wstępne wyliczenia pokazują, że wejście w życie tej decyzji może oznaczać utratę tysięcy miejsc pracy w Europie. Rzeczywiście sprawa jest bardzo poważna, tym bardziej, że amerykański prezydent ogłaszając swój pomysł powołał się na przepis z 1962 roku, który pozwala mu na ograniczenie importu i nałożenie ceł, jeśli przemawia za tym bezpieczeństwo narodowe. Uzasadnienie dość dobitnie skomentowała Cecilia MALMSTRÖM, komisarz ds handlu, którą warto tu przywołać:

Mamy poważne obawy co do tego uzasadnienia. Jak to możliwe, że Unia Europejska, przyjaciele i sojusznicy w NATO mogą być postrzegani jako zagrożenie dla bezpieczeństwa USA. Jeśli te kroki zostaną jednak podjęte, uderzy to w Unię Europejską i zagrozi utratą tysięcy miejsc pracy. Musi to zatem spotkać się ze stanowczą i proporcjonalną odpowiedzią.

Kilku uczestników dyskusji zwróciło uwagę, że powoli rozpoczyna się kampania wyborcza do wyborów europejskich. Co prawda odbędą się one w maju 2019 roku, to pojawiły się głosy – i zyskały poparcie – by już centrale związkowe przygotowały swoje stanowiska wobec tych wyborów. Chodzi o domaganie się od kandydatów ich jasnego stanowiska wobec socjalnego wymiaru Unii Europejskiej, ich stosunku do Europejskiego Filara Spraw Socjalnych, konieczności wprowadzania jego zapisów do krajowego porządku prawnego, etc. Jest dla wszystkich jasne, że bardzo wiele przepisów prawa przyjmowanego w Parlamencie Europejskim dotyczy praw pracowniczych, spraw związanych z funkcjonowaniem firm, więc rzeczywiście ten aspekt w wyborach europejskich powinien być bardzo widoczny. Raz jeszcze zachęcam FZZ do wypracowania swojego katalogu pytań/spraw do partii politycznych, a potem ich kandydatów w wyborach europejskich.

Na posednieniu został krótko przedstawiony plan działań szkoleniowych i badawczych dla ETUI. I choć został przyjęty przez Komitet Wykonawczy to jednak może dziwić, że chociażby wcześniej omówiona sytuacja polityczna w Europie nie zachęca do poszukania głębiej przyczyn „skręcania” społeczeństw Europy na prawo przy jednoczesnym odrzucaniu partii „starego” establishmentu. Ważnym punktem w działaniu ETUI jest „odnowa siły związków zawodowych”, ale nie widać jakichś nowych pomysłów jak tej odnowy dokonać. Powtarza się stare zaklęcia, że wystarczy wprowadzić na dużą skalę układy zbiorowe i pracownicy będą lgnąć do związków zawodowych. To chyba zbyt proste, by było prawdziwe.

Z pewnością wydarzeniem tego spotkania KW EKZZ było spotkanie 8 marca rano z Michelem Barnierem, głównym negocjatorem w imieniu Unii Europejskiej porozumienia z Wielką Brytanią po decyzji tego kraju o Brexicie. Większość z uczestników ma świadomość jak bardzo skomplikowane to negocjacje, ale taka bezpośrednia rozmowa pokazała, że jest dużo trudniej niż myślimy. Czas ucieka,  a problemy raczej się mnożą i wyjaśniają. Barnier przyznał, że w grudniu ubiegłego roku udało się zakończyć 1 fazę negocjacji, ważnych dla związków zawodowych, bo dotyczyła ona między innymi praw milinów obywateli UE żyjących w Wielkiej Brytanii i Brytyjczyków mieszkających w Europie. Teoretycznie porozumienie gwarantuje zachowanie wszystkich praw nabytych do dnia wyjścia, czyli do 29 marca 2019 roku. Ale czy taka będzie na pewno praktyka? Czy wprowadzane później prawo nie spowoduje zmian także dla tych, którzy już tam są osiedleni? Kto to będzie rozstrzygał prawnie, skoro Wielka Brytania chce wyjść spod jurysdykcji Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości?

Barnier mówił też o obecnych trudnościach i zagrożeniach. Theresa May potwierdziła na początku marca, że Wielka Brytania opuszcza wspólny rynek i unię celną. To oznacza jedno: przyszłe relacje ekonomiczne Unii z tym krajem muszą zostać oparte na podstawie umowy o wolnym handlu? Czy da się ją stworzyć i ratyfikować w krótkim czasie? Nawet jeśli uwzględni się negocjowany dwuletni okres przejściowy po Brexicie, może to być za mało. Przecież umowę UE-Kanada (tzw. CETA) była negocjowana prawie 6 lat, a cały proces wejścia jej w życie o mało nie zablokował lokalny parlament maleńkiej Walonii, bo zgodnie z prawem Belgii i on musiał dać zgodę w procesie ratyfikacji. Tak więc Barnier negocjuje, ale sam przyznaje, że każdy dzień utwierdza go w przekonaniu, że Brytyjczycy bombardowania kłamliwymi informacjami przed referendum podjęli bardzo złą decyzję.

Ze względu na datę spotkania EKZZ nie zapomniał o prawach kobiet – przedstawiony został, omówiony i przyjęty dokument „Czas na prawa kobiet: tak dla dyrektywy o równowadze miedzy życiem zawodowym a prywatnym.

EKZZ przyjął też stanowisko w sprawie innej dyrektywy, ważnej dla związków zawodowych. Chodzi o dyrektywę w sprawie bardziej przejrzystych i przewidywalnych warunków pracy w całej UE. Komisja Europejska przyjęła ją 21 grudnia 2017 r. Stanowi ona uzupełnienie i modernizację dotychczasowych wymogów w zakresie informowania każdego pracownika o jego warunkach pracy. Ponadto we wniosku wprowadza się nowe minimalne normy, aby zapewnić wszystkim pracownikom, również pracującym w ramach nietypowych umów, większą przewidywalność i jasność w zakresie ich warunków pracy.

Konkretne środki, jakie w swoim wniosku proponuje Komisja dla ograniczenia ryzyka niedostatecznej ochrony pracowników, są następujące:

To dokument, który wychodzi „w kolor” oczekiwaniom związków zawodowych, co nie znaczy, że EKZZ nie proponuje położenia w nim jeszcze silniejszych akcentów na pewne sprawy, szczególnie na te związane z pojawianiem się coraz liczniej takich form zatrudniania jak np. praca w domu.

Kolejne spotkanie KW EKZZ 12 kwietnia.

Sporządził: Maciej Zakrocki

Warszawa 10.03.2018